czwartek, 2 czerwca 2016

GOLDEN ROSE, SHEER SHINE STYLO LIPSTICK - swatche, moje wrażenia. Czy warto?

Nieco spóźniona pędzę z prawie-nowościami! :D Już jakiś czas temu, na wiosnę Golden Rose wypuścili nowe pomadki Sheer Shine Stylo Lipstick. Dzięki uprzejmości marki, miałam okazję przetestować pięć kolorków. Jeśli ciekawi Was, co o nich sądzę i chcecie zobaczyć, jak prezentują się na ustach, zapraszam dalej. :)

Zacznę od tego, że paczuszka przyszła bardzo fajnie zapakowana, a w środku kryła w sobie gorrrrrące jeszcze wtedy nowości. 5 nowych odcieni pomadek Sheer Shine Stylo Lipstick.


Co o pomadkach mówi sam producent?

"Pomadka o wyjątkowo miękkiej strukturze, zapewniająca transparentne i połyskujące wykończenie. Lekka formuła, wzbogacona o olej arganowy i witaminę E doskonale się rozprowadza i pielęgnuje usta poprawiając ich kondycję. Nawilża i dodaje olśniewającego blasku dzięki zawartości niewyczuwalnych drobinek. Faktor SPF 25 chroni delikatną skórę ust przed negatywnym działaniem promieni słonecznych."



Co mogę powiedzieć ja?


DOSTĘPNOŚĆ || POJEMNOŚĆ || CENA

Pomadki Golden Rose Sheer Shine Stylo Lipstick znajdziecie na www.goldenrose.pl (TUTAJ) lub we wszystkich stoiskach GR stacjonarnie. Cena za sztukę wynosi 14,90 zł / 3 g


OPAKOWANIE

Pomadki zamknięte są w czarnym kartoniku z widocznym logo marki. Całość jest bardzo minimalistyczna i zarazem elegancka. Nie ma też mowy o tym, by pomadka przypadkiem sama otworzyła się w torebce, za co plus.


ZAPACH

Bardzo delikatny, budyniowo - karmelowy. Dość charakterystyczny, często go ostatnio "spotykam" wśród pomadek i bardzo lubię. Nie utrzymuje się na ustach zbyt długo.


KONSYSTENCJA / WYKOŃCZENIE

Jeśli szukacie lekkich pomadek na wiosnę/lato, ta na pewno będzie odpowiednia. Jeśli szukacie niesklejających ust, włosów i wszystkiego naokoło błyszczyków, to trafiliście jeszcze lepiej! ;) Szminka bowiem bardziej w swoim wykończeniu przypomina mi ochronną pomadkę do ust, wymieszaną pół na pół z błyszczykiem. Jest delikatna, masełkowata, transparentna, nadaje ustom bardzo subtelny (lecz widoczny) odcień. Od razu po nałożeniu jej na usta czuć też  jej właściwości nawilżające. Nie podkreśla suchych skórek i bardzo ładnie pielęgnuje usta. Jest lekka, niczym pomadka ochronna, ale barwi usta jak błyszczyk. Ciężko powiedzieć, co tutaj przeważa. ;) To fajne rozwiązanie dla osób, które nie chcą co chwilę w obawie zerkać w lusterko, by sprawdzić, czy szminka nie wyjechała im poza kontur ust, lub co gorsza, nie pozostała na zębach. Sheer Shine Stylo Lipstick to pomadka, po którą możecie sięgnąć nawet w środku lasu i bez obaw pomalować nią usta. Myślę nawet, że lusterko byłoby tu zbędne. :D Nie sprawia najmniejszych trudności podczas aplikacji, bardzo gładko sunie po ustach, delikatnie je barwiąc. Pięknie je też nabłyszcza i choć producent wspomina o niewielkiej obecności drobinek, to ja ich nie zauważyłam w żadnym z pięciu odcieni.



TRWAŁOŚĆ

Po fali zachwytów, być może dla niektórych osób przyjdzie czas na lekkie rozczarowanie. Trwałość nie należy bowiem do zbyt wielkich atutów tych szminek. Utrzymują się na ustach do pierwszego picia czy jedzenia, a więc naprawdę niedługo. Z jednej strony jest to spory minus, a z drugiej - są to przecież lekko barwiące usta pomadki, więc ciężko byłoby oczekiwać od nich trwałości tak rewelacyjnej, jaką otrzymujemy w przypadku chociażby szminek Matte Crayon, prawda? Jak to mówią, "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia", w związku z czym same musicie przekonać siebie, czy będzie to dla Was tak ogromny minus, że nie zdecydujecie się na ich zakup, czy może tak jak ja, będziecie w stanie się z nimi polubić mimo to. Uważam, że naprawdę warto, bo szminki są świetne! :) Schodzą z ust równomiernie i nie pozostawiają brzydkiego konturu wokół nich.



ODCIENIE, KTÓRE POSIADAM I SWATCHE

Seria liczy aż 32 piękne kolory, z których na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. W moim zbiorze póki co jest ich 5, ale na pewno będę chciała powiększyć tę kolekcję o jakieś ładne róże czy brzoskwinie.
Od lewej: nr 10, 14, 20, 22 i 29. (na dolnym zdjęciu kolejność liczona od prawej ^^)




Zobaczcie jak prezentują się na ustach.



Myślę, że po tak ogromnym szale na "ciężkie", matowe pomadki, które królowały ostatnio dosłownie WSZĘDZIE, przyszedł czas na coś lżejszego. I choć nie każdy lubi tak lekki, subtelny efekt, to jestem pewna, że znajdzie on też swoich zwolenników. W końcu każda z nas ma takie dni, kiedy zwyczajnie nie chce nam się poświęcać zbyt dużo uwagi na makijaż i chciałybyśmy nieco ten czas skrócić.

Bardzo dobrze czuję się w takich jasnych, delikatnych odcieniach i nieskromnie rzeknę, że najlepiej też w takich wyglądam. Moi ulubieńcy to na pewno nr 10, 14, 20 i 22. Przepiękne kolory, pasujące do mojego typu urody. Podkreślają subtelnie każdy makijaż. Nie są przesadzone, ani za "ciężkie", a najważniejsze, że nie muszę się zbytnio przykładać do ich aplikacji, gdyż za każdym razem mam pewność, że wyjdzie to dobrze. Niby mejkap na szybko, a wrażenie i tak zrobi. ;) Ogromnym plusem jest na pewno szeroka gama kolorystyczna, łatwość nakładania tych szminek, ładny zapach, estetyczny wygląd i to, że nie sklejają ust oraz nie podkreślają na nich suchych skórek. I choć trwałość pewnie mogłaby być lepsza, naprawdę chętnie po nie sięgam. Wam też polecam spróbować!
 

Dajcie znać, który kolor wpadł Wam w oko? A może jakiś swój ulubiony, który możecie mi polecić? :) Jestem ciekawa, co sądzicie o Sheer Shine Stylo Lipstick od Golden Rose?

90 komentarzy:

  1. Dostała jedną na Meet Beauty, ale oddałam mamie ;) Kolor mi nie pasował. Teraz zachwycam się tymi matowymi pomadkami w płynie GR :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noooo od koloru też sporo zależy ;) mi np. 29 w ogóle nie leży i źle się czuję w takich kolorach. Za to te jasne, bajka! Te w płynie też bym chciała przygarnąć :D oglądałam, boskie!

      Usuń
  2. Mam numerek 10 i jestem zachwycona. Pomadka idealna do letnich, naturalnych makijaży:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak! ;) ja 10 i 14 dosłownie KOOOOOCHAM! ;D

      Usuń
  3. 10 i 14 to chyba najładniejsze odcienie :) Takie pomadki są warte uwagi na lato, wyglądają bardzo naturalnie. Lepiej od tępego matu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz 100% racji! :D to też moje dwa najulubieńsze z najulubieńszych odcieni haha :D co do matu, wszystko kwestia gustu i preferencji, ale ja też latem stawiam na minimalizm, o ile w ogóle zachce mi się malować ;)

      Usuń
  4. 20 taka piękna <3 Powiem Ci, że i ja już mam trochę dość tych matowych pomadek i przerzuciłam się teraz na takie delikatniejsze ze Smart Girls Get More :D Są jakby półtransparentne, ale dają ładny, naturalny efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czeeeeść moja piękna! :* :* :*
      no widzisz, to dokładnie tak jak te :D

      Usuń
  5. Wpadła mi w oko 20 :) A sama na razie mam 04 ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajne rozwiązanie na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Są cudowne! Mam jeden kolorek i wiem już, że chcę ich więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne zdjęcia, właściwie każda szminka jest zupełnie inna i mają różne odcienie, na ustach ta różnica jest już słabo widoczna . tak czy inaczej nadal ładnie się prezentują i mają taki naturalny połysk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, Żanetko :* to prawda, na ustach wyglądają o wiele delikatniej, byłam zaskoczona początkowo :)

      Usuń
  9. Dostałam na Meet Beauty nr 30, ale widzę, że 14 też by mi spasowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna na lato. Choć nie wiem, czy przy jej trwałości nie spływałaby zbyt szybko w wysokiej temperaturze. Niemniej 10 i 14 mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. 10 jest dla mnie idealnie naturalna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. lubisz takie lekkie formuły czy wolisz "cięższe" pomadki? :)

      Usuń
  13. Genialnie wyglądają na ustach :). Jedynie 29 średnio mi się podoba :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie mi się 29 wcale nie podoba, a wyglądam w niej jeszcze gorzej :D także nie jesteś sama :D

      Usuń
  14. Ale są piękne, takie połyskliwe !

    OdpowiedzUsuń
  15. Są piękne, jednak ja nie przepadam za takim wykończeniem pomadek :)

    OdpowiedzUsuń
  16. przepiękne odcienie, chętnie widziałabym u siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę u Ciebie 14 ! :D jak ulał ! :D

      Usuń
  17. Kolory bardzo ładne. Szczególnie wpadły mi w oko dwie: 14 i 20 :) Mimo to raczej się nie skuszę, nie lubię takiego wykończenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem, musisz się czuć :) masz jakąś ulubioną?

      Usuń
  18. ale piękne pomadki :) dodatkowo masz śliczne usta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, dziękuję Ci pięknie, Kochana! :*

      Usuń
  19. Wszystkie kolory są piękne. Cudna kolekcja <3
    Podobają mi się też zdjęcia :) bardzo ładna prezentacja pomadek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, Kochana :* bardzo mi miło to czytać <3

      Usuń
  20. Kolory wyglądają na piękne. A efekt na ustach bardzo mi się podoba, idealny na lato!

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo je polubiłam, są świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. szczerze powiedziawszy to wszystkie kolory wpadły mi w oko ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dostałam jedną na Meet Beauty i całkiem mi się spodobała. Ale mimo wszystko wolę maty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem ;) ja nigdy nie lubiłam matu, ale od kiedy poznałam Matte Crayon to przepadłam *.*

      Usuń
  24. bardzo podobają mi się na ustach:)

    OdpowiedzUsuń
  25. fajnie wyglądają na ustach, 10 14 20 22 te najbardziej wpadły mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dostałam jedna pomadke z tej serii na Meet Beauty ale wędruje do siostry bo kolor całkowicie nie jest mój :) natomiast formuła bardzo mi sie spodobała i na pewno jakiś kolor do mnie trafi :) pierwsze trzy które pokazałaś wyglądają cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ty piszesz o 5 delikatnych sheer shine, a ja zrobiłam spory post opisujący 6 Longstay, również z Golden Rose :) Piekne masz usta, po tym wpisie mocno zaczęłam się zastanawiac nad kolejnymi pomadkami z tej serii :) Obecnie posiadam 01 SS.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz, jaki zbieg okoliczności :D dziękuję :*

      Usuń
  28. Dawno nie używałam lekkich, półtransparetnych szminek. Obawiam się jednak, jak będą się zachowywać na suchych skórkach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie jest okej, a mam ostatnio usta w kiepskim stanie ;)

      Usuń
    2. u mnie jest okej, a mam ostatnio usta w kiepskim stanie ;)

      Usuń
  29. Właśnie przymierzam się do złożenia zamówienia w sklepie internetowym GR i planowałam zakup ich matowych szminek w płynie, po przeczytaniu Twojego posta chyba będę musiała dorzucić jeszcze kilka Sheer Shine Stylo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to polecam wrzucić chociaż jedną do koszyka, tak na próbę ;)

      Usuń
  30. Odpowiedzi
    1. mi właśnie jako jedyna nie bardzo :D

      Usuń
  31. świetne kolory, ciężko się zdecydować na 1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tych moich pewnie też :D a co dopiero z całej gamy! :D ulallaaaaa!

      Usuń
  32. Wszystkie kolorki fajne, ale przygarnęłabym te różowe :)

    OdpowiedzUsuń
  33. wszystkie wspaniałe :)ja kocham się w golden rose velvet matte 02! Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kolory mają piękne jednak efekt na ustach mi się nie podoba ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem ;) każdy lubi co innego. masz jakiegoś swojego letniego ulubieńca?

      Usuń
  35. jeszcze ich nie próbowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  36. wow przepięknie wyglądają u Ciebie ja mam jedną nr 18 i na ustahc mi się nie podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uuu ;) może inny kolor lepiej by Ci "leżał" ?;)

      Usuń
  37. Ale piękne kolory ! Ja dostałam na Meet beauty kolor nude i jestem zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ojej jak dawno mnie tu nie było :) a co do pomadek do chyba wolę właśnie taki mocniejszy efekt. Nie mam dużych ust, dlatego mam wrażenie, że przy takich pomadkach wyglądają na jeszcze mniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ależ przepięknie wyglądają na ustach :) tak soczyście, świeżo i dziewczęco :) muszę się im bliżej przyjrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwielbiam matowy efekt na ustach i ostatnio kupuję tylko matowe pomadki w płynie, ale ta seria Sheer Shine wydaje się obiecująca pod względem kolorystycznym. Na lato ideał, można jeść lody bez obaw o to, że pomadka brzydko się zje, poprawić bez lusterka w każdej chwili. Jestem na tak :)

    Zostaję na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...